Informacji nigdy za wiele,
szczególnie tutaj na blogu „MemPermanentny” czyli ciągły, stały, powtarzający
się. Przypomnę zatem, że „Obrazkizkontekstem” – to seria grafik publikowanych w
sieci przeze mnie, czyli Piotra Hudymę od lipca 2015 na różnych platformach
blogowych i serwisach społecznościowych. Łącznie powstało ich już do tej pory
około dwóch tysięcy. „Obrazkizkontekstem” są uniwersalnym memem służącym do
kontaktu autora z odbiorcą w środowisku internetowym. Mając jednakowy wymiar i
ujednoliconą szatę graficzną przybierają różnorodne formy: czysto tekstową, czysto obrazkową lub
mieszaną, czyli konkretystyczną (tekst
jako obraz), plakatową,
parakomiskową lub komiksową. Są przekazem jednoekranowym czyli takim, gdzie
cała treść i przesłanie zamyka się w obrębie prostokąta ekranu komputera czy
telefonu. Oczywiście, obrazki mogą składać się w sekwencje, serie i cykle. Często
tak dzieje. Najobszerniejszym, jak dotąd, zestawem obrazków z Kon-tekstem jest
„Diariusz Historyczny Piotra Hudymy”, który w postaci kadrów parakomiksowych
porządkuje daty dzienne z historii Polski od czasów Mieszka I do Stanisława
Augusta Poniatowskiego i nadaje im formę kalendarzową. Do tej pory, czyli do początków 2018 roku
powstało w tej serii około 1000 obrazków. Całość jest dostępna na blogach. Duża
część w formie prezentacji slajdów zestawionych w 12 filmów dostępnych na
platformie YouTube pod tytułam: „Diariusz Historyczny Piotra Hudymy STYCZEŃ”,
dalej kolejno 11 filmów, z wymianą miesiąca do „Diariusz Historyczny Piotra
Hudymy GRUDZIEŃ”. Teraz w ramach bloga „MemPermanentny”
szukam sposobu na najlepszą prezentację moich prac. Jak je pokazać i
udostępnić, aby wydobyć z nich cały tkwiący w nich potencjał. 580 realizacji to
spory dorobek. Przez te dwa i pół roku starałem się obrazki zaangażować do
różnych dziedzin. Chciałem sprawdzić, ile da się przez nie powiedzieć.
Zakładałem oczywiście, że jest to aktywność blogerska, czyli taka, którą się
uprawia niejako na bieżąco, z marszu. Wiadomo, na blogu nie ma zbyt dużo czasu
na głębokie przemyślenia, analizy, poprawki. Każda koncepcja jest sprawdzana od
razu w praktyce. Na szczęście uniknąłem tego, by się odcinać od jakiejś części
mojej twórczości. Od początku założyłem, że wszystkie prace – bez względu na
to, czy dobre, czy złe, mądre czy głupie, wszystkie są jednakowo ważne. I każda
z nich ma takie samo miejsce w ciągu archiwalnym. Dlatego też każdemu obrazkowi
przypisywałem jednoznacznie numer. Oczywiście to się trochę zburzyło, gdy
zacząłem obrazki angażować do różnych sfer. Kiedy rozpocząłem aktywność w ramach
„Diariusza Historycznego Piotra Hudymy” przypisywanie
numerów było już niemożliwe, bo zacząłem wykonywać je równolegle i nie dałbym
rady numerować ich kolejno, a porządkowanie zajęłoby zbyt wiele czasu.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz