sobota, 3 marca 2018

MemPermanentny447

3 marca. W personariuszu przypominam dzisiaj postać Krzysztofa Opalińskiego. Gość nieźle pisał i podobno trafnie diagnozował wady Rzeczpospolitej swojego czasu. Tak mu się jakoś złożyło, że w momencie próby zamiast postawy bojowo-godnościowej przyjął rozwiązanie kunktatorsko-zdradzieckie. I to już do niego przylgnęło. Inni zdrajcy mieli więcej sprytu, albo szczęścia. Ciekawie też jest w diariuszu. Bo my z tymi Krzyżakami to nie zawsze tak tylko na ostro...